[00:00:08.8] speaker_0: Dzień  dobry.
[00:00:10.5] TEACHER: Dzień  dobry  dziewczyny.  Widzicie  i  słyszycie?
[00:00:14.6] speaker_0: Tak,  słyszymy.
[00:00:15.5] speaker_2: Tak.
[00:00:16.6] TEACHER: Super.  Tak.  Dziewczyny,  czy  u  was  pogoda  się  poprawia?  Waleria,  jak  tam  z  pogodą  u  ciebie?
[00:00:27.6] speaker_0: No  ciepło,  ale  pasmurno.
[00:00:31.4] TEACHER: Pochmurno.
[00:00:32.2] speaker_0: Pochmurno.
[00:00:33.2] TEACHER: Pochmurno.  A  ile  macie  ciepła?  Ile  stopni  jest?
[00:00:38.3] speaker_0: No  dwadzieścia  dwa  stopnie.
[00:00:40.7] TEACHER: Co  ty  gadasz?  Teraz?
[00:00:43.2] speaker_0: Teraz  tak.  Już  dawno  tak  ciepłe.
[00:00:47.4] TEACHER: A  bo  my  mamy  tutaj  zaburzenia  w  Polsce  pogodowe.  Tak.  Marino,  czy  ty  też  masz  dwadzieścia  dwa  stopnie  ciepła?
[00:00:58.5] speaker_2: Nie.  Dzisiaj  będzie  maksimum  siedemnaście  stopni.
[00:01:05.1] TEACHER: Mhm.  Czy  to  jest  odpowiednia  temperatura  na  połowę  maja? 
[00:01:12.8] ([śmiech])
[00:01:13.6] speaker_2: Nie.  Myślę,  że  nie.
[00:01:16.3] TEACHER: Mhm.  Za  zimno  jest.
[00:01:18.7] speaker_2: Tak.
[00:01:19.6] TEACHER: Tak.
[00:01:21.0] speaker_2: I  się  w  ciepłych...  Kurtka.
[00:01:30.7] TEACHER: Kurtka.
[00:01:31.7] speaker_2: Kurtka.  Tak  będzie  kurtka,  okej.  I  się  w  ciepłych  kurtkach  chodzimy.  No  tak.
[00:01:40.6] TEACHER: Tak.  Ja  też  jeszcze  chodzę,  chodzę  w  zimowej  kurtce.  Wczoraj  byłam  na  spacerze  w  kożuchu,  bo  było  tak  zimno.  Tak.  Andrejo,  tobie  odpowiada  pogoda  obecna?
[00:01:53.9] speaker_3: Też  mamy  trzynaście  stopni,  ale  nie  zimne  kurtke. 
[00:02:00.1] ([śmiech])
[00:02:01.6] TEACHER: Nie  zakładasz  zimowej  kurtki?
[00:02:04.9] speaker_3: Nie.  A,  zwyczajna  kurtka.
[00:02:09.9] TEACHER: Czyli  jaka?  Już  masz  wiosenną  kurtkę?
[00:02:12.7] speaker_3: Wiosenna  kurtka,  tak.
[00:02:14.2] TEACHER: Wiosenna  kurtka.
[00:02:15.4] speaker_3: Wiosenna  kurtka,  ale  z  zachistom  od  wiatru.
[00:02:22.4] TEACHER: Co  znaczy  zachist?  Chyba  ty  pomyliłeś  języki.
[00:02:27.3] speaker_3: Ma  być  pomylił  się  języki. 
[00:02:29.7] ([śmiech])
[00:02:32.4] speaker_3: Nie  wiem,  jak  po  polsku.  Zaszczita.
[00:02:38.5] TEACHER: Ochrona.
[00:02:39.5] speaker_3: O,  ochrona  od  wiatru.  Z  dobrej  ochrony  od  wiatru.
[00:02:43.2] TEACHER: Mhm.  Taka  przeciwwiatrowa,  tak?
[00:02:46.6] speaker_3: Tak.
[00:02:47.4] TEACHER: Mhm.  A  ona  jest  taka  gruba  czy  cienka?
[00:02:50.8] speaker_3: Gruba  przeciw  z  ochrony  od  wiatru.  I  to  dobra  na  trzynaście  stopni.
[00:03:00.6] TEACHER: Mhm.  Okej,  dobrze.  Tak.  Hania,  tobie  się  podoba  obecna  pogoda?
[00:03:07.7] speaker_4: Dzień  dobry,  tak  bardzo  podoba.
[00:03:10.6] TEACHER: Dlaczego?  No  przecież  jest  taka  zimno.
[00:03:15.0] speaker_4: Nie  bardzo  gorąco  i  przyjemno  pracować.
[00:03:19.8] TEACHER: A  my  rozmawiamy  teraz  o  temperaturze  na  zewnątrz  czy  w  twoim  gabinecie?
[00:03:25.0] speaker_4: Na  zewnątrz  tak.  Bardzo  przyjemno  pracować.  Nie,  nie  boli  głowa,  nie  ma  ciśnienia.  Czuję  się  dobrze  i-
[00:03:36.9] TEACHER: A  jak  to  nie  ma  ciśnienia?  Człowiek  chyba  zawsze  ma  ciśnienie.
[00:03:43.9] speaker_4: Zawsze  ma.  Jestem  do...  Czutliwa  do,  kiedy  na  dworze  bardzo  gorący.
[00:03:56.4] TEACHER: Aha.
[00:03:56.7] speaker_4: I  brzydko  czuję  się.
[00:04:00.3] TEACHER: A,  kiepsko  się  czujesz  wtedy,  tak?
[00:04:03.0] speaker_4: Tak.  Taka  pogoda  jest  dla  mnie  bardzo  przyjemna.
[00:04:06.5] TEACHER: Mhm.  Czyli  ta,  która  jest  obecnie  jest  taka  optymalna.  Tak?  No  okej,  dobrze.  Tatiana,  co  tam  w  Siedlcach?  Pada  może  coś?  Może  śnieg  macie,  a  my  nie  wiemy?
[00:04:22.4] speaker_2: Dzień  dobry.  Nie,  mamy  dzisiaj  słońce  i  dzisiaj  już  cieplej.  Siedemnaście  sto-stopni.
[00:04:32.5] TEACHER: Stopni,  tak.
[00:04:33.7] speaker_2: Stopnie  mamy  dzisiaj  siedem-
[00:04:35.6] TEACHER: Na  tę  chwilę  czy  dzisiejsza  maksymalna  temperatura  to  siedemnaście?
[00:04:39.9] speaker_2: Myślę,  że  dzisiejsza  maksymalna  temperatura,  bo  sprawdzałam  rano.
[00:04:45.0] TEACHER: Tak.  Dobrze.
[00:04:46.1] speaker_2: I  to  była  temperatura  dzisiaj.  Myślę,  że  w  południu  taka  będzie.  Ale  by-była,  by-byłam  już  na  ulic,  na  dworze  i  było  bardzo  ciepło.  Cieplej  niż  wczoraj,  bo  wczoraj  było  bardzo  zimno.  Ja  spacerowałam  po  parku.  Dziesięć  tysięcy  kroków  i  było,  było  bardzo  zimno.  A  dzisiaj  już  cieplej.
[00:05:18.0] TEACHER: To  prawda.  Nawet  z  rana.  Nawet  się  zastanawiałam,  a  kiedy  powietrze  zdążyło  się  tak  nagrzać,  nie?
[00:05:28.0] speaker_2: Nie  wiem  nawet.  Może  w  nocy. 
[00:05:31.3] ([śmiech])
[00:05:32.4] ([śmiech])
[00:05:32.4] TEACHER: Tak.  My  śpimy  i  coś  się  dzieje,  a  my  nie  wiemy.  Okej.  Dobrze.  Paulino,  ty  byłaś  na  dworze  ostatnio?  Spacerowałaś  tam  sobie?
[00:05:45.6] speaker_0: Dzień  dobry.  No  dzisiaj  jeszcze  nie,  nie  byłam  na  dworze,  ale  z  ranku  tak.  U  nas  w  noc,  w  noc  było  otwarte  okno  w  pokoju  i  ja  bardzo  zmerzła.
[00:06:02.6] TEACHER: Zmarzła.
[00:06:04.9] speaker_5: Zmarzłam,  tak
[00:06:06.2] TEACHER: Zmarzłam.  Okno  było  otwarte.  To  znaczy  takie  na  oścież,  tak?
[00:06:14.8] speaker_5: No  nie,  nie  na  oścież,  a  na  przypravetrivanie.
[00:06:18.9] TEACHER: A  to  wtedy  to  jest  okno  uchylone.
[00:06:22.6] speaker_5: Aha.  Okno  było  uchylone.
[00:06:24.8] TEACHER: Uchylone.  I  zmarzłaś.
[00:06:26.9] speaker_5: Tak.
[00:06:27.7] TEACHER: Biedna.  To  czemu  ty  teraz  siedzisz  w  T-shircie,  a  nie  w  swetrze  zimowym?
[00:06:34.4] speaker_5: Ja  już  zamknęła  i  w  pokoju  trochę  nagrywal  się?
[00:06:41.1] TEACHER: Nagrzało  się.
[00:06:42.9] speaker_5: Nagrzało  się.
[00:06:44.3] TEACHER: Nagrzało  się.  Bo  nasze  zajęcia  teraz  nagrywają  się.  Tak?  A  w  pokoju  nagrzało  się,  bo  grzało.
[00:06:54.4] speaker_5: Nagrzało  się.  A  nagrywają  się  to  jest  co?
[00:06:58.1] TEACHER: Zapisyvajutsa.  Nasze  zajęcia  są  nagrywane,  tak?
[00:07:03.3] speaker_5: Aha.
[00:07:04.4] TEACHER: To  jest  to.  No  chyba  że  ty  masz  kamerę  u  siebie  gdzieś  i  też  nagrywasz.  To  też  może  być  nagrywane.
[00:07:13.0] speaker_5: Nie,  nie  mam.
[00:07:15.4] TEACHER: Okej,  dobrze.  Aniu,  siema.
[00:07:20.1] speaker_2: Cześć.
[00:07:21.5] TEACHER: Cześć  Aniu.  Ty  otwierasz  okno?  Jak  śpisz?
[00:07:27.5] speaker_2: Nie,  nie.
[00:07:28.5] TEACHER: Nie?  A  dlaczego  ty  sobie  ani  otwierasz,  ani  uchylasz?
[00:07:34.6] speaker_2: No  to  będzie  zimno.
[00:07:37.8] TEACHER: A  ty  zimna  nie  lubisz?
[00:07:40.2] speaker_2: Nie,  nie  lubię.
[00:07:41.7] TEACHER: O  Jezu,  to  ty  masz  taką  delikatną  skórkę.
[00:07:48.0] speaker_2: No  tak.
[00:07:48.1] TEACHER: Aha.  Tak.  Aniu,  czy  tobie  ta  pogoda,  która  jest  teraz,  ona  dla  ciebie  jest  fajna,  czy  jest  jednak  za  zimno?
[00:07:58.2] speaker_2: No  trochę  za  zimno.  No  pojdzie.
[00:08:05.9] TEACHER: Pasuje.
[00:08:06.8] speaker_2: Pasuje.
[00:08:07.7] TEACHER: Pasuje.
[00:08:08.6] speaker_2: Pasuje.  Tak,  tak.
[00:08:10.7] TEACHER: Dobrze.  Dmytro.  Dzień  dobry.
[00:08:15.7] speaker_3: Dobry.
[00:08:17.1] TEACHER: Ty  chyba  wstałeś  pięć  minut  temu.
[00:08:20.8] speaker_3: Tak.
[00:08:21.7] TEACHER: Tak?  Chyba  dobrze  spałeś.
[00:08:28.9] speaker_3: Osiem  godzin.
[00:08:30.3] TEACHER: O,  dobrze.  I  co?  Fajnie  się  czujesz?
[00:08:34.2] speaker_3: Tak.  Wszystko  w  porządku.
[00:08:37.2] TEACHER: A  ty  to  swoje  wiadro  kawy  zdążyłeś  zrobić?
[00:08:41.4] speaker_3: Nie,  dzisiaj  piję  herbatę.
[00:08:46.7] TEACHER: O!  A  co  się  stało?
[00:08:51.9] speaker_3: Nie  wolę  pić  za  bardzo  kawy.
[00:08:57.9] TEACHER: Za  dużo.
[00:08:58.8] speaker_3: Za  dużo.  Za  dużo  kawy.
[00:09:00.7] TEACHER: Aha.  No  okej,  dobrze.  Czyli,  ale  herbatę  zdążyłeś  sobie  zrobić?
[00:09:12.4] speaker_3: Niewielki  kubek.
[00:09:15.5] TEACHER: Mnie  się  wydaje,  że  wielki.  Postaw  tak  koło  twarzy.  Wielki.  Dmytro,  ty  chyba  nie  zdajesz  sobie  sprawy.  On  jest  chyba  litrowy.
[00:09:26.6] speaker_3: No  taki  normalny.
[00:09:29.1] TEACHER: Normalny. 
[00:09:30.6] ([laughs])
[00:09:32.0] TEACHER: Okej.  Dobrze,  kochani,  zastanówcie  się,  proszę.  Powiedzcie  mi,  bo  dzisiaj  troszkę  się  porozmawiamy  trochę  bardziej  o  pogodzie  i  raczej  o  jej  kaprysach.  I  na  początek  będzie  pytanko.  Marino,  jaka  jest  twoja  idealna  pogoda?  Jaką  najbardziej  lubisz?
[00:09:56.3] speaker_5: Moja  idealna  pogoda  jest  nie  bardzo  ciepła  i  nie  bardzo  zimna.
[00:10:06.1] TEACHER: Troszkę  konkretniej.  Ile  wtedy  musi  być  stopni?  Jak  tam  ze  słońcem?
[00:10:10.8] speaker_5: Może  dwadzieścia  pięć  stopni.  No  tak.  Coś  się.
[00:10:20.7] TEACHER: A  czy  musi  być  takie  upalne  słońce,  czy  raczej  takie  pochmurne  niebo?
[00:10:28.7] speaker_5: Może  być  słońce.  Ja  lubię  słońce.  Bo  zawsze  zimno  mnie.  I  tak  lubię  lato.  Lubię  koniec  wiosny,  ale  nie  taki  jak  teraz  mamy.
[00:10:53.8] TEACHER: Ale  nie  w  tym  roku,  tak?
[00:10:55.1] speaker_5: Nie.
[00:10:56.3] TEACHER: Okej.  Super.  Dobrze.  Walerio.  A  jaka  jest  twoja  ulubiona  pogoda?  Jaką  ty  lubisz?
[00:11:03.9] speaker_5: Ja  lubię,  kiedy  słoneczno  i  mrózno.
[00:11:08.6] TEACHER: Kiedy  jest  słonecznie.
[00:11:10.9] speaker_5: Słonecznie.
[00:11:12.3] TEACHER: I  mroźno.
[00:11:14.2] speaker_5: Mroźno.
[00:11:16.2] TEACHER: Czyli  twoja  ulubiona  pora  roku  to  jaka?
[00:11:20.0] speaker_5: Ja  lubię  zimie.
[00:11:23.5] TEACHER: Zimę.  Tak.  A  jesień?
[00:11:30.0] speaker_5: No  nie,  nie  lubię  jesieni.  Mokra.
[00:11:35.9] TEACHER: Jest  mokro.
[00:11:36.8] speaker_5: Jest  mokro  i  chłodno.
[00:11:41.2] TEACHER: Okej.  No  dobrze  tak.  Andrieju,  a  ty  jaką  pogodę  lubisz?
[00:11:49.6] speaker_3: Lubię  słoneczna  pogoda.
[00:11:55.6] TEACHER: Słoneczną  pogodę.
[00:11:57.7] speaker_3: Lubię  słoneczną  pogodę.  Zima  albo  lato.  Latem  dwadzieścia  pięć  stop,  a  zimą  jeśli  słoneczne  to  dobra.
[00:12:15.6] TEACHER: Jeśli  zima  jest  słoneczna  to  to  jest  dobrze,  tak?
[00:12:18.7] speaker_3: Tak.
[00:12:20.7] TEACHER: Tak.  Czyli  rozumiem,  że  ty  lata  nie  lubisz.
[00:12:24.6] speaker_3: Lubię  lata  i  zima,  ale  nie,  nie,  nie  kiedy  mokro  i  smu-smurno.
[00:12:36.6] TEACHER: Pochmurno.
[00:12:37.3] speaker_3: Pochmurno.
[00:12:39.1] TEACHER: To  jeszcze  raz  kochanie.  Teraz  zadbaj  proszę  o  poprawność  końcówek.  Jest  lato  i  zima.  To  lubię  co?  Lato  to  rodzajnie  jakie  nie  zmieniamy.
[00:12:52.2] speaker_3: Lubię  lato  i  zimę.
[00:12:55.6] TEACHER: I  zimę.  Bardzo  dobrze.  Tak.  Hania,  powiedz  nam  proszę,  a  jakiej  ty  pogody  nie  znosisz?  Nie  lubisz?
[00:13:05.5] speaker_4: Nie  lubię,  kiedy  bardzo  gorąco  w  lipcu,  w  sierpniu  to  najgorszy  miesiąc  dla  mnie.
[00:13:15.5] TEACHER: A  bardzo  gorąco  to  wtedy  ile  my  mamy  stopni?
[00:13:20.2] speaker_4: No  w  Ukrainie  to  czterdzieści  i  więcej.  No  a  w  Polsce  to  tak  nie  ma  to  trzydzieści  dwa,  trzydzieści  pięć  tak.
[00:13:31.7] TEACHER: Okej.  To  co  ty  robisz  w  lipcu  i  sierpniu?  Ty  nie  wychodzisz  z  domu?  Mieszkasz  w  piwnicy?  Co  ty  robisz?
[00:13:42.1] speaker_4: Ja  nie  mieszkam  w  piwnicy.  Ja  mam  taki  budynok  na  cztery,  na  cztery  własnyka.  Szeregówka.  O  tak.
[00:13:54.3] TEACHER: A  macie  szeregowiec,  tak?
[00:13:57.0] speaker_4: Tak.
[00:13:58.1] TEACHER: A  i  tam  jest  zimno  la-latem?
[00:14:01.2] speaker_4: Ja  mam  dużo  tarasu.
[00:14:04.1] TEACHER: Aha.
[00:14:05.1] speaker_4: Zawsze  to  jedziemy  na  wakacje.
[00:14:08.7] TEACHER: Okej,  dobrze.  Tylko  kochanie,  taras  jest  rodzaju  męskiego,  więc  mam  duży  taras.
[00:14:18.1] speaker_4: Więcej  niż  mieszkanie.
[00:14:21.0] TEACHER: Tak.  A  że  taras  jest  większy  od  mieszkania?  Okej,  rozumiem.  Tak.  Tatiano,  a  ty  jakiej  pogody  nie  znosisz?  Przy  której  pogodzie  czujesz  się  słabo?
[00:14:38.6] speaker_2: Nie  lubię  niebezpiecznej  pogody  i  nie  lubię,  kiedy  goło  lód  na  dworze.  I  też  nie  lubię,  kiedy  bardzo  gorąco.  Na  przykład  byliśmy  w  sierpniu  w  Dubaju  i  to  było  więcej  niż  pięćdziesiąt  stopni,  jak  w  saunie.  I  myślę,  że,  że  taka  temperatura  już  jest  niebez-niebezpieczna  i  dlatego  nie  lubię  takiego.
[00:15:15.3] TEACHER: Okej,  dobrze,  dobrze.  Dziękuję.  Paulino,  a  jakiej  ty  pogody  się  boisz?  Czy  jest  jakaś  pogoda,  której  się  boisz?
[00:15:28.0] speaker_0: Pogoda,  której  ja  boję  się?  Może  być  też  taka  niebezpieczna  pogoda,  która,  w  której  czterdzieści  stopni  i  więcej.  Albo  na  odwrót  pogoda,  w  której  bardzo  zimno.  Tam  mniej  niż  dwadzieścia  stopni.
[00:15:54.4] TEACHER: Okej.  Tak.  Dmytro,  a  ty  boisz  się  burzy  może?
[00:16:03.1] speaker_3: Nie  boję  się.  Nie  boję  się  murz.
[00:16:08.6] TEACHER: Burzy.
[00:16:09.5] speaker_3: Burzy.  Ale  nie  wychodzę  na  ulicę  w  burzę.
[00:16:17.1] TEACHER: Na  dwór.
[00:16:18.1] speaker_3: Na  dwór.
[00:16:19.6] TEACHER: Wyłączasz  telewizor?  Internet?
[00:16:26.0] speaker_3: Tak.
[00:16:27.6] TEACHER: Bo  tak  mama  kiedyś  mówiła.
[00:16:30.4] speaker_3: Nie,  nie,  nie  wyłączy.  Nie  wyłączymy  telewizora.
[00:16:36.3] TEACHER: Wyłączamy.
[00:16:36.3] speaker_3: Nie  wyłączamy.
[00:16:38.9] TEACHER: A,  czyli  burza  jest  sobie  na  zewnątrz,  a  ty  siedzisz,  oglądasz  telewizję,  tak?
[00:16:43.5] speaker_3: Tak,  tak.
[00:16:44.7] TEACHER: A  jasne.  I  nie  boisz  się  wtedy?
[00:16:48.6] speaker_3: Nie.
[00:16:51.4] TEACHER: Dobrze.  Ania,  powiedz  nam  proszę,  a  jeżeli  jest  huragan,  jest  mocny  wiatr.  Co  ty  wtedy  robisz?
[00:17:06.4] speaker_2: No  w  domku.
[00:17:10.6] TEACHER: Zostaje  w  domu.
[00:17:11.9] speaker_2: Zostaje  w  domku.
[00:17:14.2] TEACHER: A  jeżeli  ty  zrobiłaś  pranie  i  rozwiesiłeś  pranie  na  balkonie,  ratujesz  to  pranie  czy  niech  zostaje?
[00:17:21.8] speaker_2: No  oczywiście.  Jak  to  chowają.
[00:17:28.1] TEACHER: Chowam.
[00:17:31.1] speaker_2: Tak  w  dom.
[00:17:34.3] TEACHER: Chowam  do  domu.  Chowam  do  domu  albo  zabieram.
[00:17:40.5] speaker_2: Do  domu.
[00:17:41.4] TEACHER: Zabieram.  A  jak  tak  do  domu  też.  A  jeżeli  kwiatki  są  na  balkonie?
[00:17:49.9] speaker_2: No  nie  wiem.  No  może  być.  Może  być.
[00:17:55.6] TEACHER: A  co  może  być?
[00:17:57.1] speaker_2: No  może.  Może  być.  Zabieram.
[00:18:04.1] TEACHER: Też  zabierasz  kwiatki.
[00:18:06.4] speaker_2: Też.
[00:18:09.4] TEACHER: Wyłączasz  prąd?
[00:18:12.0] speaker_2: Wyłączasz.
[00:18:14.1] TEACHER: Prąd.
[00:18:16.0] speaker_2: A  co  to  jest?
[00:18:18.1] TEACHER: Elektriczyestwo.  Ty  płacisz  rachunki  za  co?
[00:18:25.0] speaker_6: Media
[00:18:26.6] TEACHER: No  właśnie,  a  media  to  prąd,  gaz.
[00:18:31.1] speaker_6: Nie,  nie.  Nowy  budynek  nie  potrzebuje  takich.
[00:18:40.0] TEACHER: Aha.  Czyli  prąd  wyłączać  trzeba  tylko  w  starych  budynkach?
[00:18:46.4] speaker_6: No  tak,  tak.
[00:18:48.8] TEACHER: Okej,  dobrze.  Kochani,  dzisiaj  porozmawiamy  z  wami  troszkę  o  tym,  kiedy  pogoda  wariuje.  Co  się  dzieje?  Polska  jest  takim  krajem,  który  nie  jest  położony  na  przykład  gdzieś  w  Japonii,  gdzie  nas  cią-ciągle  męczą  trzęsienia  ziemi,  prawda?  Czy  na  przykład  gdzieś  w  Stanach  Zjednoczonych,  gdzie  możemy  mieć  do  czynienia  z  tsunami.  Tutaj  mniej  więcej  jest  spokojnie.  Co  my  z  wami  zrobimy?  Na  początek  będziemy  poznawali  z  wami  dzisiaj  kataklizmy.  Jak  macie  podręcznik,  otwieramy  sobie  go  powolutku  i  przed  nami  pojawia  się  taki  dialog.  Dwoje  ludzi,  Javier  i  Mami,  będą  rozmawiali  o  jednym  z  kataklizmów.  Tylko  że  ten  dialog  ma  więcej  luk.  Za  chwilkę  będzie  takie  zadanie.  Słuchamy  dialogu  i  próbujemy  uzupełnić  luki,  dopisać  słowa,  których  brakuje.  Bądźcie  proszę  czujni  na  końcówki,  bo  końcówki  dzisiaj  są  te  ważne,  w  szczególności  które  słów,  które  zapiszecie.  Bo  to  jest  nasz  dzisiejszy  temat  gramatyczny.  Machnijcie  główką,  jeżeli  możemy  zacząć.  No  okej,  dobrze,  to  jeszcze  chwileczkę.  Już  uruchamiam.
[00:20:23.2] TEXTBOOK_AUDIO: Leje  i  leje.  Nie  lubię  takiej  pogody  i  tych  parasoli,  kaloszy.  No  i  nie  lubię  poniedziałku.
[00:20:30.0] TEXTBOOK_AUDIO: Nikt  nie  lubi  początku  tygodnia  i  nikt  nie  lubi  deszczu.  No  może  Anglicy.
[00:20:37.2] TEXTBOOK_AUDIO: Co  nowego?  Nie  oglądałem  Faktów.  Nie  słuchałem  radia.  Nie  miałem  czasu  na  nic.  Uczyłem  się  polskiego.
[00:20:45.2] TEXTBOOK_AUDIO: Nie  do  wiary.  Ty?  Więc  nie  słyszałeś,  że  na  południu  Polski  jest  wielka  powódź?
[00:20:51.8] TEXTBOOK_AUDIO: A  co  to  takiego?  Nie  znam  tego  słowa.
[00:20:54.5] TEXTBOOK_AUDIO: Nie  masz  słownika?
[00:20:56.1] TEXTBOOK_AUDIO: Szkoda  czasu  na  szukanie.  Ty  mi  powiedz.
[00:20:59.2] TEXTBOOK_AUDIO: Powódź  to  jest  kataklizm.  Kiedy  za  długo  i  zbyt  intensywnie  pada  deszcz.  Taka  wielka  woda,  rozumiesz?  Powódź  tysiąclecia  była  w  lipcu  tysiąc  dziewięćset  dziewięćdziesiątego  siódmego  roku.  A  teraz  wszyscy  boją  się  nowej  katastrofy,  nowych  strat.
[00:21:18.2] TEXTBOOK_AUDIO: Więcej  optymizmu.  To  tylko  deszcz.
[00:21:33.8] TEACHER: I  jeszcze  raz  odsłuchajmy.
[00:21:38.2] TEXTBOOK_AUDIO: Leje  i  leje.  Nie  lubię  takiej  pogody  i  tych  parasoli,  kaloszy.  No  i  nie  lubię  poniedziałku.
[00:21:45.0] TEXTBOOK_AUDIO: Nikt  nie  lubi  początku  tygodnia  i  nikt  nie  lubi  deszczu.  No  może  Anglicy.
[00:21:52.1] TEXTBOOK_AUDIO: Co  nowego?  Nie  oglądałem  Faktów.  Nie  słuchałem  radia.  Nie  miałem  czasu  na  nic.  Uczyłem  się  polskiego.
[00:22:00.1] TEXTBOOK_AUDIO: Nie  do  wiary.  Ty?  Więc  nie  słyszałeś,  że  na  południu  Polski  jest  wielka  powódź?
[00:22:06.8] TEXTBOOK_AUDIO: A  co  to  takiego?  Nie  znam  tego  słowa.
[00:22:09.4] TEXTBOOK_AUDIO: Nie  masz  słownika?
[00:22:11.1] TEXTBOOK_AUDIO: Szkoda  czasu  na  szukanie.  Ty  mi  powiedz.
[00:22:14.2] TEXTBOOK_AUDIO: Powódź  to  jest  kataklizm.  Kiedy  za  długo  i  zbyt  intensywnie  pada  deszcz.  Taka  wielka  woda,  rozumiesz?  Powódź  tysiąclecia  była  w  lipcu  tysiąc  dziewięćset  dziewięćdziesiątego  siódmego  roku.  A  teraz  wszyscy  boją  się  nowej  katastrofy,  nowych  strat.
[00:22:33.1] TEXTBOOK_AUDIO: Więcej  optymizmu.  To  tylko  deszcz.
[00:22:40.5] speaker_6: A  nie  ma  wszystkich  słów.  To  tak?  W  banku  słów.
[00:22:45.5] TEACHER: Nie  ma.  Proszę  się  sugerować  nie  tymi  słowami  z  banku  słów,  tylko  tym,  co  usłyszeliśmy  uszkiem.  Czy  jest  potrzeba  odsłuchania  trzeciego  razu?
[00:23:08.6] speaker_6: Dla  mnie  nie.
[00:23:13.6] TEACHER: To  sobie  zacznijmy.  Podzielimy  ten  dialog  na  pół.  Najpierw  poczytają  dwie  osoby,  później  się  wymienimy.  Walerio,  ty  nam  proszę  poczytaj  najpierw  Javiera.  Ania  poczyta  Mami.
[00:23:29.9] speaker_6: Leje  i  leje.  Nie  lubię  takiej  pogody  i  tych  parasoli,  kato--  kaloszy.  No  i  nie  lubię  poniedziałku.
[00:23:39.9] TEXTBOOK_AUDIO: Nikt  nie  lubi  początku,  początku  tygodnia  i  nikt  nie  lubi  dość.
[00:23:53.6] TEACHER: Troszeczkę  inaczej.
[00:23:57.8] speaker_6: Do-deszczu?
[00:23:59.4] TEACHER: Deszczu.
[00:24:00.3] speaker_6: A,  deszczu.
[00:24:01.3] TEACHER: Deszcz.  Nie  doszcz,  a  deszcz.
[00:24:03.6] speaker_6: Deszczu.  No  może  Anglicy.  A  co  nowego?  Nie  oglądałem  Faktów.  Nie  słyszałem  radio.
[00:24:14.2] TEACHER: Troszeczkę  inaczej,  kochanie.
[00:24:16.2] speaker_6: Nie  oglądam.
[00:24:18.2] TEACHER: Faktów  jest  okej.  Proszę  przeczytać  dobrze  czasownik  słuchać.
[00:24:22.9] speaker_6: Nie  słuchałem  radia.
[00:24:25.4] TEACHER: Mhm.
[00:24:26.4] speaker_6: Nie  miałem  czasu  na  nic.  Ucz-uczyłem  się  polskiego.
[00:24:31.9] TEACHER: Mhm.
[00:24:35.8] speaker_2: Nie  do  wiary.  Więc  nie  słyszysz?
[00:24:45.8] TEACHER: Słyszałeś.
[00:24:48.1] speaker_2: Słyszałeś,  że  na  południu  Polski  jest  wielka  powódź?
[00:24:56.4] TEACHER: Powódź.
[00:24:57.3] speaker_2: Powódź.
[00:24:58.3] TEACHER: Tak.  Pamiętamy  kochani,  ta  kreseczka  to  nie  jest  akcent.  Polacy  nie  zaznaczają  akcentu.  To  jest  "ó".  Powódź.
[00:25:06.5] speaker_2: Powódź.
[00:25:08.2] TEACHER: Tak.  Czy  na  razie  wszystko  jest  jasne?  Czy  któreś  wyrażenie  trzeba  wytłumaczyć?
[00:25:18.3] speaker_9: Co  jest  niedowiarą?
[00:25:22.0] TEACHER: To  jest  takie  wyrażenie.  Używamy  wtedy,  gdy  nie  możemy  w  coś  uwierzyć.  Ty?  Uczyłeś  się  polskiego?  No  nie  do  wiary.  Nie  może  w  to  uwierzyć.  Mówi  ty?  Jak  to?
[00:25:41.2] speaker_9: A  co  to  jest  powódź?
[00:25:44.3] TEACHER: Powódź?  No  to  za  chwilkę  się  dowiesz.  Zaraz  mami  o  tym  opowie,  bo  tam  dalej  troszeczkę  jest.  No  to  czytamy  dalej.  Tatiano,  poczytaj  proszę  nam  mami,  a  Marina  poczyta  Javiera.
[00:26:03.5] speaker_2: Tak.  Powódź.  Marina.
[00:26:08.0] TEACHER: Marina.  Ty  kochanie  zaczynasz.
[00:26:10.0] speaker_5: Tak  sekundę.  Ja  się  pogubiłam.  Nie  do  wiary?  To  my  odtąd  zaczynamy  czy  z  Javierem  zaczynamy?
[00:26:17.6] TEACHER: Od  tego  miejsca  kochanie.  Popatrz  na  ekran.
[00:26:21.1] speaker_5: A  co  to  takiego?  Nie  znam  tego  słowa.
[00:26:26.8] speaker_2: Nie  masz  słownika?
[00:26:30.4] speaker_5: Szkoda  czasu  na  szukanie.  Ty  mi,  ty  mi  powiedzisz.
[00:26:34.7] TEACHER: Powiedz.
[00:26:36.4] speaker_5: Powiedz.
[00:26:38.1] speaker_2: Powódź  to  jest  kataklizm,  kiedy  za  długo.
[00:26:41.0] TEACHER: Kataklizm.
[00:26:43.3] speaker_2: Powódź  to  jest  kataklizm.  Kiedy  za  długo  i  zbyt  intensywnie  pada  deszcz.  Taka  wielka  woda,  rozumiesz?  Powódź  tysiąclecia  była  w  lipcu  tysiąc  dziewięćset  dziewięćdziesiąt  siódmego  roku,  a  teraz  wszyscy  boją  się  nowej  katastrofy,  nowych  strat.  Więcej  optymizmu.  To  tylko  deszcz.
[00:27:16.7] TEACHER: Dobrze.  Teraz  wrócimy  sobie  do  jeszcze  jednej  kwestii,  jeżeli  chodzi  o  czytanie  roku.  Tysiąc  super.  Dziewięćset  super.  Pamiętamy  jak  my  dochodzimy  z  wami  do  dat,  odmieniamy  dwie  liczby,  więc  i  dziewięćdziesiąt  dostanie  "ego"  i  siódemka  dostanie  "ego".
[00:27:34.9] speaker_2: Dziewięćdziesiątego  siódmego.
[00:27:39.9] TEACHER: Super.  Zaraz  sobie  dopiszemy,  bo  za  chwilkę  trzeba  będzie  powtórzyć  jeszcze  raz  tą  datę.  Tysiąc  dziewięćset,  tak?  Dziewięćdziesiątego  siódmego  roku.  Dobrze.  No  to  co  Dmytro  zrozumiałeś  co  znaczy  powódź  czy  nadal  nic?
[00:28:02.9] speaker_9: Taki  duży  deszcz.
[00:28:06.1] TEACHER: Tak.  Taki  duży  deszcz,  który  napełnia  rzeki  albo  jeziora,  a  później  te  rzeki  czy  jeziora  się  rozlewają  i  zalewają  okolicę.  To  jest  powódź.  Czy  się  pojawiły  jeszcze  jakieś  wyrażenie,  które  trzeba  wytłumaczyć?  Okej.  No  to  Andrieju,  powiedz  mi  proszę,  czego  nie  lubi  Javier?
[00:28:36.5] speaker_9: Javier  nie  lubi  deszczu  i  poniedziałku.
[00:28:46.5] TEACHER: Czego?  Czego?
[00:28:48.5] speaker_9: Poniedziałku.
[00:28:50.2] TEACHER: Poniedziałku.  Tak.  A  jeżeli  to  wtedy  pada  deszcz,  to  pogoda  jest  jaka?  Spróbujmy  utworzyć  przymiotnik.
[00:29:02.0] speaker_9: Deszczliwa?
[00:29:04.1] TEACHER: Deszczowa.
[00:29:05.8] speaker_9: Deszczowa.
[00:29:06.7] TEACHER: To  on  nie  lubi  jakiej  pogody?
[00:29:10.8] speaker_9: Nie.  Nie  lubię  deszczowej  pogody.
[00:29:16.4] TEACHER: Bardzo  dobrze.  Ślicznie.  Hania  powiedz  nam  proszę,  dlaczego  Javier  nie  oglądał  ani  nie  słuchał  wiadomości?
[00:29:26.0] speaker_2: Dlatego  że  on  uczył  się  polskiego.
[00:29:31.2] TEACHER: I  nie  miał  czasu.
[00:29:33.4] speaker_2: Nie  miał  czasu.  Był  zajęty.
[00:29:36.3] TEACHER: Bardzo  dobrze.  Tak,  Paulina,  powiedz  nam,  proszę,  zgodnie  z  tym  tekstem,  co  to  jest  powódź?
[00:29:45.3] speaker_5: Powódź  to.  Zaraz  znajdę.  Powódź  to  jest  kataklizm.  Kiedy  za  długo  i  zbyt  intensywnie  pada  deszcz.
[00:30:03.6] TEACHER: Dobrze.  Tylko  kochana  to  jest  kataklizm.
[00:30:08.1] speaker_5: Kataklizm.
[00:30:09.5] TEACHER: Tak,  tak.  Dmytro,  zgodnie  z  tym  tekstem  gdzie  jest  ta  powódź?
[00:30:19.0] speaker_9: Ta  powódź  była  w  lipcu.
[00:30:22.6] TEACHER: Ale  gdzie?  Nie  kiedy.  Na  północy  Polski,  na  zachodzie,  na  wschodzie.
[00:30:39.1] speaker_10: A  na  południu.  Ta  powódź  był,  była  na  południu  Polskie.
[00:30:49.2] TEACHER: Tak.  A  my  kojarzymy,  jakie  są  tam  województwa  na  tym  południu,  które  co  prawda  co  roku  cierpią  na  powodzie?
[00:30:58.4] speaker_10: Nie  wiem.
[00:31:00.1] TEACHER: A  ktoś  z  nas  mieszka  na,  na,  na  południu?  Wy  jak  przyjechaliście  do  Polski  to  widzieliście  tylko  środek,  tak?  Warszawa.  Więcej  miast  nie  było.
[00:31:16.0] speaker_2: Byliśmy.
[00:31:17.7] speaker_10: Na  południu.
[00:31:19.1] speaker_2: Na  południu  to  góry?
[00:31:20.6] speaker_10: Małopolska.
[00:31:20.8] TEACHER: Tak,  to  góry.  Małopolska.  No  ona  mniej  jest  zalewana  troszeczkę  bardziej  do,  w  stronę  Niemiec.  Co  tam  jest?
[00:31:32.7] speaker_5: Gdańsk?  Gdynia?
[00:31:34.7] speaker_2: Kraków.
[00:31:35.3] TEACHER: To  nie  tam.  Gdańsk  to  tam.
[00:31:38.7] speaker_5: Aha.
[00:31:39.6] TEACHER: Tak,  tak.  Tam,  gdzie  jest  Wrocław.  Tak.  Województwo  dolnośląskie.  Tam,  gdzie  jest  Opole,  województwo  opolskie  i  tam,  gdzie  są  Katowice.  Tak.  Województwo  śląskie.  Siadamy  za  geografię.
[00:31:57.8] speaker_5: A  mam  pytanie,  a  jeśli  jug  to  południe,  to  kiedy  będzie  północ,  kiedy  to  będzie  wschód  i  zachód?
[00:32:08.9] TEACHER: Aha.  Tam  jest  północ.  Tam  południe.  W  kierunku  Francji  zachód  w  kierunku  Białorusi  wschód.
[00:32:21.3] speaker_5: Bo  ja  myślałam,  że  na  południu  to  na  odwrót.  Na  północy  jak  na  zegarze  jakby  południe  u  góry.
[00:32:30.1] TEACHER: No  niestety  nie.  Nie,  nie,  nie.  To  możemy  sobie  zapisać.  U  góry  mamy  północ.  Tak.  Na  dole  mamy  południe.  Tutaj  będziemy  mieli  ten  zagniwający  zachód.  Tak,  każdy  z  pewnością  słyszał.  No  i  kwitnący  wschód.  Tak.  I  wschód  mamy.  Dobra,  to  lecimy  z  pytaniami  dalej.  Ania,  powiedz  mi  proszę,  dlaczego  Javier  nie  chce  użyć  słownika?
[00:33:19.2] speaker_2: Szkoda  czasu  na  szukanie.
[00:33:22.7] TEACHER: Bo  on  jest  leniem,  tak?
[00:33:24.4] speaker_2: No  tak.  Tak.
[00:33:25.6] TEACHER: Tak.  No  tak.  Dobrze.  Walerio,  powiedz  mi  proszę,  a  kiedy  była  tak  zwana  powódź  tysiąclecia?
[00:33:37.3] speaker_5: Wielka  woda.
[00:33:39.3] TEACHER: A  kiedy  była?
[00:33:40.9] speaker_5: A  kiedy  była?  Była  w  lipcu  tysiąc  dziewięćset  dziewięćdziesiątego  siódmego  roku.  Roku.
[00:33:49.6] TEACHER: Bardzo  dobrze.  Tak.  Tatiano,  powiedz  mi  proszę,  czy  Javier  z  natury  jest  pesymistą?
[00:33:58.9] speaker_2: Nie.  Myślę,  że  on  jest  optymistą.
[00:34:03.6] TEACHER: Może  jest  pesymistą.
[00:34:06.7] speaker_2: A  on  jest  optymistą.
[00:34:10.1] TEACHER: Brawo!  Tak,  bo  pesymista  optymista  już  kończą  się  na  a.  Dobrze.  Tak.  Andreju,  powiedz  mi  proszę,  jakiego  rodzaju  gramatycznego  może  być  słowo  powódź?
[00:34:28.0] speaker_10: Powódź?  Rodzaj  żeński.
[00:34:32.2] TEACHER: A  jak  ty  poznałeś?
[00:34:37.4] speaker_10: To  wielka  powódź.
[00:34:41.5] TEACHER: Brawo!  Przymiotnik  ma  taką  końcówkę,  prawda?  Bardzo  dobrze.  Okej.  Tak.  Powódź  to  jest  jeden  z  kataklizmów.  Za  chwilkę  popatrzymy,  jak  inne  kataklizmy  się  nazywają.  Nie  będzie  dla  was  tutaj  odkrycia  Ameryki.  Ale  zanim  to  zrobimy,  chciałabym  wprowadzić  wam  jeszcze  jedno  słowo.  Czy  ktoś  z  was  kiedyś  oglądał  kreskówkę,  które  się  nazywa  Avatar:  Legenda  o  Aangu  albo  Legenda  o  Korrze?  Jak  ktoś  oglądał,  to  będzie  trochę  prościej.
[00:35:21.7] speaker_10: Tak,  oglądał.
[00:35:23.2] TEACHER: Aha.  Bo  tam  były  cztery  plemiona,  prawda?  Jakie  tam  były  plemiona?  Plemię.
[00:35:32.8] speaker_10: Ogniu?
[00:35:34.1] TEACHER: Tak.  Plemię  ognia.  Czego  jeszcze?
[00:35:37.7] speaker_10: Wody.
[00:35:38.8] TEACHER: Wody.
[00:35:41.2] speaker_10: Ziemia.
[00:35:42.3] TEACHER: Ziemi  i?
[00:35:43.8] speaker_10: Ziemi.  Powietrza.
[00:35:49.2] TEACHER: Powietrza.
[00:35:50.0] speaker_10: Powietrza.
[00:35:51.1] TEACHER: Tak  jest.  Bo  to  są  kochani  cztery  podstawowe  żywioły  na  tym  świecie.  Żywioły  to  stichii.  Żywioł  to  stihija.  To  nie  jest  to  samo  co  dzik  i  lis.  Bo  dzik,  lis,  zając,  pies  to  jest  zwierzę  albo  zwierzęta.  Żywioły  to  stichii.  I  jak  są  pewnego  rodzaju  zaburzenia,  mamy  nadmiar  powietrza,  mamy  jakiś  niekontrolowany  ogień,  nadmiar  wody  albo  ziemia  nie  jest  stabilna,  wtedy  dochodzi  do  czegoś  takiego  jak  kataklizm.  I  za  chwilkę  my  z  wami  popatrzymy  na  te  kataklizmy.  Popatrzymy,  jak  one  się  nazywają.  Najpierw  przejdziemy  sobie  do  ćwiczenia  czwartego,  a  później  się  cofniemy  do  trzeciego.Haniu,  przeczytaj  nam  proszę  nazwy  kataklizmów.  O  tutaj.
[00:36:52.5] speaker_0: Powódź.  Pożar.  Susza.
[00:36:56.0] TEACHER: Susza.
[00:36:57.4] speaker_0: Susza.  Wybuch  wulkanu.  Tsunami.  Lawina.  Trzęsienie  ziemi.
[00:37:05.4] TEACHER: Trzęsienie.
[00:37:07.6] speaker_0: Aha.  Ziemletrusienie.  Trzęsienie.  I  huragan.
[00:37:12.3] TEACHER: Huragan.
[00:37:13.8] speaker_0: Huragan.
[00:37:14.9] TEACHER: Mhm.  Czy  na  razie  wszystkie  słowa  są  nam  jasne?
[00:37:19.9] speaker_0: Tak.
[00:37:21.8] TEACHER: Okej,  to  Haniu,  przeczytaj  proszę  pierwszą  definicję  i  powiedz,  co  to  jest.
[00:37:29.6] speaker_0: Pierwszą.  Bardzo  silny  wiatr.  Huragan.
[00:37:33.7] TEACHER: Huragan.  Popraw  kochanie,  proszę  akcent.
[00:37:39.8] speaker_0: Bardzo  silny  wiatr.  Huragan.
[00:37:43.8] TEACHER: Mhm.  A  co  wiatr  robi  po  polsku?  Wiemy?
[00:37:48.3] speaker_0: Wieje.
[00:37:49.2] TEACHER: Wieje.  Bardzo  dobrze.  A  jeżeli  taki  bardzo,  bardzo  mocny?  To  wtedy  on  dmie.
[00:37:59.6] speaker_0: Dmie.
[00:38:00.6] TEACHER: Tak.  Wtedy  dmie.  Dobrze.  Marino,  czytamy  kolejną  definicję.
[00:38:09.4] speaker_5: Bada  się  je  seismo,  sejsmografem.
[00:38:15.3] TEACHER: Mhm.  Co  badamy  sejsmografem?
[00:38:22.6] speaker_5: Mm.  Trzęsienie  ziemi?
[00:38:27.8] TEACHER: Trzęsienie.
[00:38:30.1] speaker_5: Trzęsienie.
[00:38:32.4] TEACHER: Tak.  Trzęsienie  ziemi.  Mhm.  Dmytro  następne  poproszę.
[00:38:39.9] speaker_10: Eksplozja  góry  z  kraterem  na  szczycie.  To  jest  wybuch  wulkanu.
[00:38:52.9] TEACHER: Mhm.  Dobrze.  Tak,  bo  wszyscy  wiemy.  Jeżeli  góra  wygląda  w  taki  sposób,  to  szczyt  to  jest  o  ta  część,  prawda?  To  jest  szczyt.  Mhm.  Walino,  idziemy  dalej.
[00:39:16.4] speaker_0: Masy  śniegu  lub  spadające  ze  stoku  górskiego.
[00:39:27.4] TEACHER: Mhm.
[00:39:29.8] speaker_0: To  będzie  lawina.
[00:39:32.4] TEACHER: Dobrze.  Tak.  I  teraz  patrzymy,  gdzie  są  stoki.  Stoki  inaczej  to  są  boki  tej  góry.  Jak  jedziemy  sobie  na  kurort,  tak?  I  jedziemy  przecież  na  stoki  narciarskie,  tak?  Żeby  sobie  pozjeżdżać  z  boków  góry.  Tak.  Andrieju,  następne  poproszę.
[00:39:59.3] speaker_10: Długi  czas  bez  opadów.  Długi  czas  bez  opadów  deszczu  to  susz.  Susza.
[00:40:07.9] TEACHER: Dobrze.  Tak.  Tatiano  dalej.
[00:40:16.3] speaker_2: Wielka  fala  to  tsunami.
[00:40:19.4] TEACHER: Super.  Tak.  Waleria,  czytamy  siódme.
[00:40:28.0] speaker_5: Palenie  się  budynków,  lasów.  Niekontrolowany  ogień  to  pożar.
[00:40:35.5] TEACHER: Dobrze.  Tak.  I  Aniu,  co  tam  zostało?
[00:40:42.0] speaker_2: Wielka  woda.  Powódź.
[00:40:45.9] TEACHER: Mhm.  Też  to  dobrze.  Tak.  Gdyby  ktoś  chciał  popatrzeć,  jak  powódź  wygląda  w  Polsce,  jak  wyglądało  właśnie  w  tym  dziewięćdziesiątym  siódmym  roku,  to  na  Netflixie  jest  taki  serial,  który  się  nazywa  Wielka  Woda.  On  się  składa  z  ośmiu  odcinków.  Język,  który  jest  w  tym  serialu  użyty,  zawiera  bardzo  dużo  wulgaryzmów,  bo  ludzie,  kiedy  panikują  i  na  przykład  nie  wiedzą,  co  trzeba  zrobić,  bardzo  często  używamy  brzydkich  słów.  Czyli  to  jest  taki  serial  nie  literacki,  a  taki  prawdziwy,  z  życia.  Bo  wiemy,  że  Polacy  lubią  przeklinać,  to  znaczy  używać  wulgarnych  słów.  Za  chwilkę  postaramy  się  z  wami  trochę  pomówić,  co  się  dzieje,  jak  na  przykład  mamy  do  czynienia  z  tsunami,  co  się  dzieje  z  naturą  albo  co  się  dzieje  z  ludźmi.  I  żeby  troszkę  pogadać  o  tych  kataklizmach,  popatrzymy  sobie  na  dzisiejsze  słowa,  bo  za  chwilkę  postaramy  się  tych  słów  użyć.  Dmytro,  czytamy  słówka.  Przeczytaj,  proszę  najpierw  pierwszą  linijkę  i  jeżeli  czegoś  nie  rozumiemy,  to  się  pytamy.
[00:42:04.4] speaker_10: Leje,  lać  deszcz.
[00:42:06.7] TEACHER: Mhm.
[00:42:08.4] speaker_10: Zalać.  Strata.  Stracić.  Panika.  Ogień.  Zabić.  Zginąć.  Zginąć.
[00:42:25.1] TEACHER: O  super.
[00:42:26.7] speaker_10: Umrzeć.  Zniszczyć.  Zniszczony.
[00:42:32.9] TEACHER: Mhm.  Kochanie,  czy  tu  mamy  jakieś  nieznane  dla  nas  słowa?
[00:42:39.4] speaker_5: Tak,  mamy.  Co  to  jest  zalać?  Zalać?
[00:42:45.0] TEACHER: Zalać?  To  na  przykład  jak  mamy  tę  powódź.I  jest  woda,  która  jest  przepełniona.  Znaczy  jest  rzeka,  która  jest  przepełniona  wodą.  Ta  rzeka  się  rozlewa  i  ta  woda  może  zalać  inne  terytoria.  Możemy  też  zalać  sąsiada,  jeżeli  nie  zamkniemy  kranu  w  domu,  prawda?  I  ta  woda  pocieknie.  Zaleje  sąsiada  z  dołu.
[00:43:11.6] speaker_5: Dobrze.  I  strata?
[00:43:14.5] TEACHER: Strata  to  jest  coś,  czego  już  nie  ma.  Na  przykład  ta  woda  zalała  pola  i  ja  straciłam  pszenicę.  Ja  już  jej  nie  mam.  To  jest  moja  strata.
[00:43:28.4] speaker_5: A  czy  można  powiedzieć  strata  pro  ludzi?
[00:43:34.8] TEACHER: Oczywiście.  Tak.  Jeżeli  podczas  trzęsienia  ziemi  ludzie  zmarli,  to  to  są  nasze  straty.  Tak,  na  wojnie  też  straty  są  odnotowywane.
[00:43:53.5] speaker_10: A  co  to  jest  zabić?
[00:43:58.6] TEACHER: Ubić.
[00:44:00.1] speaker_10: A  co  jest  uciec?  Uciekać?
[00:44:09.5] TEACHER: My  jeszcze  tego  nie  czytaliśmy.  Pocze-poczekaj.  Tam  zaraz  dojdziemy.  Ja  się  najpierw  pytam  o  pierwszą  linijkę  słów.  Czy  my  wszyscy  wiemy,  jaka  jest  różnica  pomiędzy  słowem  zginąć  a  umrzeć?  Gdzie  można  umrzeć,  a  gdzie  można  zginąć?
[00:44:33.9] speaker_5: <<<ru?: Згинуть>>> — <<<ru?: это>>> <<<ru?: пропасть.>>>
[00:44:36.2] TEACHER: Nie.  To  jest  zaginąć.  Zginąć  można  na  wojnie  albo  podczas  powodzi  czy  na  przykład  podczas  trzęsienia  ziemi.  A  umrzeć  to  jest  raczej  śmierć  naturalna.  Okej.  Malino,  przeczytaj  proszę  następną  linijkę  słów.
[00:45:06.0] speaker_5: Uciekać.  Ucie-ucieć.
[00:45:10.7] TEACHER: Uciec.
[00:45:11.2] speaker_5: Ucie-uciec.  Zawalić  się.  Osunąć  się.  Pękać.  Popękać.  Zwić.
[00:45:29.4] TEACHER: Zwiać.
[00:45:31.0] speaker_5: Zwiać.  Uderzyć.  Ratunek.
[00:45:35.1] TEACHER: Uderzyć.
[00:45:37.1] speaker_5: Uderzyć.
[00:45:38.7] TEACHER: Mhm.  Dobra,  to  zaczynamy  od  tego  uciec.  Uciekać.  Co  robić?  Uciec.  Co  zrobić?  Czasownik  dokonany.  Uciekać  nóżkami  szybko  gdzieś,  tak?  A  uciec  to  już  to  zrobić.  Pozostałe  słowa  rozumiemy?
[00:46:05.2] speaker_5: Nie.  A  pę-pę-pękać?  Popękać?
[00:46:09.9] TEACHER: Pękają  nam  na  przykład  mi  warga  może  tu  pęknąć,  czyli  zrobi  się  dziurka.  Spodnie  mogą  pęknąć,  zrobi  się  dziurka.
[00:46:24.1] speaker_5: Balon.
[00:46:27.1] TEACHER: No  na  przykład  podczas  suszy  ziemia  może  pękać.  Robi  się,  robią  się  dziury.
[00:46:32.8] speaker_5: A, <<<ru?: трескаться.>>>
[00:46:34.2] TEACHER: Tak.  Pozostałe  słowa  rozumiemy,  tak?
[00:46:50.0] speaker_5: Zwiać.
[00:46:51.7] TEACHER: Zwiać.  No  wiatr  jak  wieje  mocny  i  coś  leżało  na  stole.  I  ten  wiatr  może  zwiać  to,  co  wszystko  leżało  na  stole.  Znieść,  bo  tak  mocno  wieje.
[00:47:12.3] speaker_5: A  osunąć  się?
[00:47:14.8] TEACHER: To  znaczy  opaść.  Bardzo  często  jak  są  trzęsienia  ziemi,  no  to  te  budynki  nie  wytrzymują  i  się  wykruszają,  tak  spadają  na  ziemię.  To  znaczy  osunąć  się.  Człowiek  też  może  się  osunąć,  ale  w  momencie,  gdy  traci  przytomność,  tak  nie  ma  gruntu  pod  nogami,  spada,  tak?  To  wtedy  też  może  się  osunąć.  Też  można  użyć  takiego  czasownika.
[00:47:49.6] speaker_5: <<<ru?: Когда>>> <<<ru?: человек>>> <<<ru?: стоит,>>> <<<ru?: вот>>> <<<ru?: допустим,>>> <<<ru?: ему>>> <<<ru?: говорят:>>> <<<ru?: "Не>>> <<<ru?: мешай",>>> <<<ru?: тоже>>> <<<ru?: ж>>> <<<ru?: могут>>> <<<ru?: сказать:>>> <<<ru?: "Осунь-осунь-осунься"?>>> <<<ru?: Нет?>>>
[00:47:56.4] TEACHER: Nie,  nie  mieszaj.  Nie  przeszkadzaj.  Proszę  się  przesunąć.
[00:48:01.4] speaker_5: <<<ru?: Отойди.>>>
[00:48:03.6] TEACHER: Proszę odejść. Proszę się odsunąć. <<<ru?: Отдвинуться.>>> No to u niego drugie znaczenie. <<<ru?: Отдвинуться.>>> Odsunąć się to stracić przytomność. <<<ru?: Потерять>>> <<<ru?: сознание,>>> <<<ru?: допустим.>>> To wszystko?
[00:48:30.2] speaker_5: <<<ru?: Уderzyć>>> — <<<ru?: это>>> <<<ru?: удержать?>>>
[00:48:32.4] TEACHER: Nie. Uderzyć — <<<ru?: это>>> <<<ru?: ударить.>>> Na przykład jest ręka i można kogoś tą ręką uderzyć. Spoliczkować kogoś po policzku.
[00:48:46.0] speaker_5: Mhm.
[00:48:56.5] TEACHER: Jeszcze  czegoś  nie  rozumiemy?  Mhm.  No  to  co  my  zrobimy  za  chwilkę?  Za  chwilkę  postaramy  się  tych  słów  użyć,  ale  podzielimy  się  kochani  z  wami  na  dwa  pokoje.  Yy  i  jaka,  jakie  będzie  zadanie?  Za  chwilkę  dostaniecie  to  zadanie  w  wersji  elektronicznej.  Będę  prosiła,  żeby  jedna  osoba  udostępniła  ekran.  Przed  wami  wyskoczy  obrazek.  Najpierw  proszę  powiedzieć,  co  to  jest  za  kataklizm.  Patrzymy  na  obrazek  i  mówimy:  „No,  to  jest  pożar”.  I  jeżeli  widzicie,  że  na  przykład,  mm,  kolega  źle  powiedział,  to  śmiało  poprawiajcie  i  mówcie:  „Nie,  nie,  nie.  To  jest  powódź”.  Później  dostaniecie  parę  słów,  żeby  spróbować,  mm,  ten  kataklizm  opisać  za  pomocą  właśnie  tych  słów.  I  zaraz  wam  je  pokażę.  Na  przykład  wyskakuje  wam  o  taki  obrazek.  Rozumiemy,  co  to  jest  za  kataklizm.  Mówimy:  „No,  on  się  nazywa  taki  tak”  i  próbujemy  go  opisać,  używając  tych  słów:  zwiać,  zniszczyć,  uderzyć  i  panika.  Czyli  na  przykład  jak  jest  huragan,  to  może  być  panika  wśród  ludzi.  Jak  jest  huragan,  może  spaść  drzewo  i  uderzyć  po  budynku  albo  po  samochodzie.  Co  może  on  zniszczyć  i  co  może  zwiać?  Za  pomocą  tych,  yy,  słów,  które  są  wypisane  pod  obrazkiem,  spróbujcie  powiedzieć,  co  się  odbywa,  gdy  jest  taki  kataklizm.  Mm?  Tak,  to  jest  zadanie  trochę  wymagające,  bo  musicie  użyć  nowych  słów.  Za  chwilkę  podzielę  was  na  dwa  pokoje  i,  yy,  jedną  osobę  będę  prosiła  o  udostępnianie  ekranu,  ale  w  każdym  pokoju  będzie  też  gramatyk,  yy,  czyli  osoba,  która  jeżeli  słyszy  jakieś,  yy,  błędy,  to  je  notuje.  A  jak  wrócimy,  to  my  możemy  je  omówić.  W  pierwszym  pokoju,  gdzie  będzie  Dmytro,  Ania,  Waleria  i  Tatiana,  Waleria  będzie  gramatykiem.  Notuje  błędy  gramatyczne,  jeżeli  będą.  W  drugim  pokoju,  gdzie  będzie  Andrij,  Marina,  Hania  i  Palina,  Marina  będzie  gramatykiem.  Będzie  notowała  błędy  gramatyczne,  jeżeli  takie  się  pojawią.  Czy  wszyscy  rozumiemy,  co  robimy?
[00:51:27.9] speaker_5: A  gramatyki  nie  uczestwujut  w  opisywańu?
[00:51:31.0] TEACHER: Oczywiście,  oczywiście,  że  uczestniczą.
[00:51:35.1] speaker_5: Mhm.
[00:51:35.5] TEACHER: Czyli  wy  macie  podwójne  zadanie.  Słuchacie  innych.  Jeżeli  widzicie  błędy,  to  je  notujecie,  a  później  jeszcze  mówicie  sami.  Dobrze.  Więc  dajcie  mi  chwileczkę.  Już,  yy,  kopiuję  to  zadanko.  Zwracajcie  też  uwagę  na  odmianę  słów.  Jeżeli  nie  jesteście  pewni,  to  lepiej  sobie  gdzieś  to  zanotujcie,  bo  jak  wrócimy,  można  będzie  się  zapytać.  Yy,  karteczek  mamy  dw--  osiem,  czyli  dla  każdego  po  dwa  kataklizmy  do  opisania.  Dobrze.  Mm,  tylko  jeszcze  żeby  móc  udostępniać.  Można  uciekać.Tak,  za  chwilkę  zamkniemy  wszystkim  pokoje.  Tak.  A  jak  samopoczucie  po  tym  zadaniu?
[01:08:28.3] speaker_9: Bardzo  trudne.
[01:08:29.6] speaker_6: Ciężkie.
[01:08:30.8] speaker_2: Trudnieżko.
[01:08:32.4] TEACHER: Tak?  A  co  było  trudniejsze?  Trudniejsze  było  użyć  nowych  słów  czy  rozmawiać  właśnie  na  ten  temat?
[01:08:42.3] speaker_2: Wszystko.
[01:08:43.4] speaker_6: Dla  mnie  to  było  użyć  i  znaleźć  nowe  słowy,  które  pomagają  powiedzieć.
[01:08:54.0] TEACHER: Ślicznie.  Wiecie,  tak.  To  są  słowa,  które  dotyczą  kataklizmów.  Ale  czy  możemy  je  użyć  w  innych  kontekstach?  No  oczywiście,  że  tak.  Niekoniecznie  zawsze  my  możemy,  musimy  rozmawiać  z  wami  o  pożarze,  żeby  upomnieć  słowo  ogień.  Pali  się  albo  się  niszczy.  Jak  ktoś  z  was  ma  psa,  no  to  wiadomo,  że  pies  niszczy  i  rękawiczki,  i  buty.  Wszystko  na  świecie,  jeżeli  coś  trafi  do  jego  paszczy.  Czy  prosiłam  też  naszych  gramatyków,  żeby  notowali  jakieś  błędy?  Ale  to  coś  albo  to  coś,  co,  z  czym  mieliśmy  problem.  Mieliśmy  z  czymś  problem?
[01:09:35.2] speaker_6: Tak.  Myślę,  że  tak.
[01:09:37.1] TEACHER: Z  czym  wy  mieliście  problem?
[01:09:39.9] speaker_6: Ja sama nie wiem. To praw-- to <<<ru?: правильний,>>> nie?
[01:09:44.3] TEACHER: Czy  dobrze,  czy  nie,  tak?
[01:09:45.8] speaker_6: Tak.  Czy  dobrze  czy  nie.  Widzimy  urupia  było  tak.
[01:09:50.9] TEACHER: Kochana,  tam  jest  słowo  nie  urupia.
[01:09:54.0] speaker_6: Je  rupia.
[01:09:55.8] TEACHER: Erupcja.
[01:09:56.8] speaker_6: Erupcja,  przepraszam.  Widzimy  erupcja  to  końcówka  prawdziwa,  ale  nie.
[01:10:03.7] TEACHER: Erupcja,  mhm.
[01:10:07.8] speaker_6: To  prawdziwe,  to  nie.  Widzimy  co?
[01:10:13.0] TEACHER: Erupcje.
[01:10:13.1] speaker_6: Erupcje.
[01:10:14.1] TEACHER: Tak,  widzimy  erupcje.
[01:10:18.2] speaker_6: Tak.  Okej.  To  i  to  tsunami  na  przykład  to  rodzaj  męski,  ale  żeński.  Tam  było  też  to  tsunami.
[01:10:28.0] TEACHER: To  tsunami.
[01:10:28.9] speaker_6: To  nijakie.
[01:10:30.2] TEACHER: Mhm.
[01:10:36.9] speaker_6: I  na  przykład  jeszcze  była  tak  lawina.  Lawina  tak  i  lawina.  Jak  powiedzieć,  co  lawina  idę  z  gór  tak  i  mogę  powiedzieć?
[01:10:50.1] TEACHER: Nie,  dobrze  powiedziałeś.  Ty  dobrze  użyłeś.  Lawina  schodzi.
[01:10:59.5] speaker_6: Była  u  Hanny,  a  nie  u  Dmytro  było.  No  tam  derewa  może  udarić  innych  ludzi.  Może  inny  ludzi.  Poprawnie  innych  ludzi.  Tak?
[01:11:15.2] TEACHER: Tak.  Tylko  teraz  mam  do  was  pytanie,  bo  ten  błąd  był  prawie  u  wszystkich.  Mogę  czy  może?
[01:11:24.7] speaker_6: Może?
[01:11:25.9] TEACHER: Może  uderzyć.  Mhm.  Pamiętajcie  mogę  to  ja.  To  ja.  Lawina  może  zabić.  Trzęsienie  może.  Drzewo  może  uderzyć.  Mogę  to  ja.
[01:11:40.3] speaker_6: U  Hanny  było  tylko  tolkie.  Poprawnie  tylko.
[01:11:45.3] TEACHER: Tylko.  Mhm.
[01:11:51.2] speaker_6: No  tam  też  było  zabawia.  Poprawnie  zabawie  może.
[01:11:56.5] TEACHER: Nie  rozumiem.
[01:11:57.9] speaker_6: Oj,  zabia.  Przepraszam.  Zabia  było  słowo.
[01:12:01.7] TEACHER: O  co  zabić?
[01:12:04.3] speaker_6: Tak.  I  on.
[01:12:06.1] TEACHER: Ktoś  zabije.
[01:12:08.6] speaker_6: Tam  on  zabia,  on  zabia.  Może  on  zabie.
[01:12:13.9] TEACHER: Nie  istnieje  czegoś  takiego.  Zabije.
[01:12:18.8] speaker_6: On  zabije.
[01:12:19.8] TEACHER: On  zabije.  Wiatr  zabije.  Kataklizm  zabije.
[01:12:26.1] speaker_6: Okej.
[01:12:29.6] TEACHER: A  w  drugiej  grupie  coś  mamy?
[01:12:33.2] speaker_6: Tak,  oczywiście  mamy.  Wszystkie  robili,  robiliśmy  pomyłki.  Mieliśmy  problemy  z  akcentem.  Na  przykład  huragan.
[01:12:55.4] TEACHER: A  jak  trzeba?
[01:12:57.8] speaker_6: Huragan.
[01:12:58.8] TEACHER: Huragan  tak.
[01:13:02.2] speaker_6: Panika,  a  trzeba  panika.
[01:13:06.4] TEACHER: Tutaj  akurat  i  tak,  i  tak  jest  okej,  bo  kończy  się  na  ika.  Słowa  kończące  się  na  ika  jest  akceptowana  druga  sylaba  od  końca  albo  trzecia.  Panika  i  panika  jest  okej.
[01:13:20.6] speaker_6: Dobrze.  A  potem  na  przykład  już  nie  akcent,  ale  gramatyka.  Zwierzęta  potrzebuje.
[01:13:36.0] TEACHER: No  zwierzęta
[01:13:38.9] speaker_5: Zwierzęta  też  je  liczbą  mnoga  potrzebują.
[01:13:42.9] TEACHER: Tak.  Zwierzęta  potrzebują.
[01:13:46.6] speaker_5: Tak.  Potem.
[01:13:48.8] TEACHER: A  tam  była  jeszcze  jedna  pomyłka,  bo  to  akurat  Andrej  mówił.  Tam  była  osoba  ratunek.  Zwierzęta  potrzebują  czego?
[01:13:56.9] speaker_5: Ratunku.
[01:13:58.0] TEACHER: Tak  jest.  U  nie  i,  a  ratunku.
[01:14:05.8] speaker_5: I  potem  potrzebuje  ratunku.  Nie  potrzebuje,  a  potrzebuje.
[01:14:14.6] TEACHER: Tak.  Potrzebują.  Oni  potrzebują.
[01:14:23.5] speaker_5: Zawaliliście  ludzi.
[01:14:29.0] TEACHER: A  co  to  za  kontekst  taki  ciekawy?
[01:14:33.6] speaker_5: To  jest  takie  zdjęcie  pro  ziemi.  Kiedy  budynek  był  rozlamany.
[01:14:52.4] TEACHER: Taki  zniszczony,  tak  uszkodzony?
[01:14:54.8] speaker_5: Tak  uszkodzony,  zniszczony  i  pod  nim.  Zawalić  ludzi.  Zawalić,  ale  nie  zawaliście.  To  będzie.
[01:15:07.7] TEACHER: Że  ludzie  co  zrobili?
[01:15:13.3] speaker_5: Zawaliście.
[01:15:14.8] TEACHER: Zawalili  się.
[01:15:16.2] speaker_5: Zawaliliście.
[01:15:17.6] TEACHER: Pod  ziemię.  Tak.  Zawalili  się.  No  bo  jest  zawalić,  tak?  Oni  zawalili.  Zawalili  się.
[01:15:31.0] speaker_5: Tak.  Potem  bardzo  mnogo  budynków.
[01:15:35.4] TEACHER: A  jak  trzeba?
[01:15:37.1] speaker_5: Bardzo.  Myślę,  że  dużo.
[01:15:39.5] TEACHER: Dużo.
[01:15:43.2] speaker_5: Ludzi  mogą.  Mogut  uciekać.  Mogą.
[01:15:51.7] TEACHER: Ludzie  mogą.
[01:15:55.6] speaker_5: Uciekać.
[01:15:56.8] TEACHER: Tak.
[01:15:58.5] speaker_5: I  to  wszystko  co  mają.
[01:16:02.8] TEACHER: Dobrze.  To  teraz  doczepimy  sobie  jeszcze  jedną  rzecz.  Załóżmy,  że  my  mamy  jakiś  kataklizm.  On  się  odbył.  Wiadomo,  dookoła  są  wszystkie  zniszczenia.  No  niestety  są  też  straty,  prawda?  I  w  ludziach,  i  straty  materialne.  Czemu  ja?  Podczas  tego  czegoś,  po  tym  kataklizmie  ludzie  zaczynają  czegoś  nie  mieć.  Może  tak.  Tatiano,  przeczytaj  nam  proszę  te  słówka  z  banku  słów.  To  są  ogólne  rzeczy,  których  można  nie  mieć.  Ale  jeżeli  czegoś  nie  rozumiecie,  to  się  pytajcie.
[01:16:41.8] speaker_2: Woda.  Prąd.  Nie  wiem,  co  to  znaczy.
[01:16:47.6] TEACHER: Ania  dobrze  pamięta,  bo  ja  jej  dzisiaj  tłumaczyłam.
[01:16:49.9] speaker_5: Elektriciestwo.
[01:16:51.6] TEACHER: No  właśnie  tak.
[01:16:53.2] speaker_2: Jedzenie,  ogrzewanie,  dach  nad  głową,  pomoc  medyczna,  lekarstwa,  wiadomości.
[01:17:01.7] TEACHER: Okej.  I  jak  się  ma  już  po  tym  kataklizmie  ludzie  tego  czegoś  mogą  nie  mieć.  No  to  Tatiano,  jeżeli  jest  woda  i  prąd,  to  czego  ludzie  nie  mają?
[01:17:16.1] speaker_2: Nie  mają  prądu  i  wody.
[01:17:20.1] TEACHER: Tak.  Wody  i  prądu.  Dobrze.  Dmytro.  Jedzenie,  ogrzewanie.  Ludzie  nie  mają  czego?
[01:17:29.1] speaker_10: Nie  mają  jedzenia  i  ogrzewania.
[01:17:36.1] TEACHER: Tak  jest.  Ogrzewania.  Super.  Paulino.  Dach  nad  głową  i  pomoc  medyczna.  Czego  ludzie  nie  mają  po  kataklizmie?
[01:17:46.5] speaker_5: Nie  mają  dachu  nad  głową  i  pomocy  medyczna.
[01:17:55.3] TEACHER: Jakiej?
[01:18:01.4] speaker_5: Pomocy  medycznej.
[01:18:03.8] TEACHER: Medycznej.  Tak.  Słowo  lekarstwa  i  wiadomości  to  jest  liczba  mnoga.  To  jest  temat.  We  wtorek  my  sobie  przerobimy,  ale  może  ktoś  już  słyszał.  Andrieju,  jak  myślisz?  Są  lekarstwa,  ale  ludzie  nie  mają  czego?
[01:18:22.4] speaker_10: Lekarstw.
[01:18:24.1] TEACHER: Tak.  I  teraz  wyrównaj  akcent.
[01:18:29.1] speaker_10: Lekarstw.
[01:18:30.3] TEACHER: Lekarstw.  Super  wiadomości  dużo  i  nie  mamy  czego?
[01:18:40.1] speaker_10: Wiadomość?
[01:18:42.1] TEACHER: To  wtedy  jedna  wiadomość  to  mianownik.
[01:18:45.9] speaker_10: A  wiadomość.
[01:18:50.3] TEACHER: A  jak  wy  myślicie?
[01:18:51.6] speaker_10: Wiadomościów.
[01:18:55.7] TEACHER: Nie,  to  nie  jest  takie  zdanie.  Wiadomości.  Jak  mówimy,  że  my  czegoś  nie  mamy  albo  ludziom  czegoś  brakuje.  Pamiętamy,  jak  tylko  doczepiamy  do  naszego  czasownika  cząsteczkę  nie.  My  się  kierujemy  w  stronę  dopełniacza,  prawda?  Ja  tego  nie  lubię.  Tego  nie  mam.  Podczas  słuchania  dialogu  tam  występował  tylko  dopełniacz.  Przed  chwilką  sobie  też  troszkę  go  przypomnieliśmy.  Więc  tak  pamiętamy,  że  dopełniacz  to  jest  ten  przypadek,  którego  używamy  wtedy,  jeżeli  doczepiamy  cząsteczkę  nie,  ale  nie  do  wszystkich  czasowników.  Dopełniacz  to  jest  ten  przypadek,  który  neguje  swojego  negatywnego  brata  biernika.Biernik:  mam  ogrzewanie.  Dopełniacz:  nie  mam  ogrzewania.  Biernik:  mam  prąd.  Dopełniacz:  nie  mam  prądu.  Tak?  Wtedy  jak  doczepiamy  "nie"  do  typowych  końcówek,  do  typowych  czasowników  biernika,  przechodzimy  płynnie  w  dopełniacz.  Za  chwilkę  przypomnimy  sobie  troszkę  tego  dopełniacza,  bo  nie  zostało  nam  bardzo  dużo  czasu,  żeby  w  domku  sobie  też  troszkę  go  przypomnieć.  Jak  mamy  podręcznik  otwórzmy  sobie  go  na  stronie  czterdziestej  trzeciej  i  za  chwileczkę  pobawimy  się  w  odtwarzanie  tabeli.  Dzisiaj  przypomnimy  sobie  tę  negację  w  dopełniaczu,  ale  liczby  pojedynczej.  W  zależności  od  tego,  czego  nie  mamy,  kogo  nie  lubimy,  nie  chcemy,  nie  pijemy,  nie  jemy  i  tak  dalej.  Jeżeli  to  są  słowa  przedstawione  rodzajem  nijakim,  pamiętamy,  że  my  używamy  troszkę  innych  końcówek.  Przymiotnik  dostanie  "ego"  czy  "iego",  a  rzeczownik  końcówkę  "a".  No  chyba,  że  to  jest  łacinizm,  którego  nie  odmienimy,  tak?  Tatiano,  jeżeli  jest  smaczne  mleko,  to  powiedz  mi,  czego  nie  pijemy?
[01:21:01.9] speaker_2: Nie  pijemy  smacznego  mleka.
[01:21:04.3] TEACHER: Mhm.  A  jak  jest  jasne  słońce?  Nie  widzę.
[01:21:08.4] speaker_2: Jasnego  słońca.
[01:21:10.2] TEACHER: Tak.  A  teraz  uwaga!  Słowa,  które  się  kończą  na  "ę"  i  oznaczają  małe  istoty:  niemowlę,  kocię,  kurczę.  Jest  miłe  niemowlę.  Nie  kołyszę  kogo?
[01:21:22.7] speaker_2: Miłego  niemowlęcia.
[01:21:24.7] TEACHER: Mhm.  A  jeżeli  jest  szczenię?  Nie  głaszczę  kogo,  czego?
[01:21:31.5] speaker_2: Nie  głaszczę  miłego  szczenięcia.
[01:21:33.9] TEACHER: Brawo!  Pamiętamy  dodawać  sufiksy.  Były  też  inne  słowa,  które  mają  na  końcu  "ę"  typu  imię  czy  ramię.  Jest  jakieś  drogie  imię,  ale  niestety  nie  pamiętam.
[01:21:46.6] speaker_2: Drogiego  imienia.
[01:21:48.4] TEACHER: Mhm.  Ramię.  Nie  widać  teraz  mojego.
[01:21:52.5] speaker_2: Ramienia.
[01:21:53.5] TEACHER: Ramienia.  Dobrze.  Centrum,  archiwum,  laboratorium  to  są  łacinizmy,  których  nie  odmienimy.  Więc  jest  centrum.  Jadę  do.
[01:22:03.7] speaker_2: Do  centrum.
[01:22:04.7] TEACHER: Do  centrum.  Bardzo  dobrze.  Bez  odmian.  W  rodzaju  żeńskim  nie  ma  większych  kłopotów.
[01:22:10.6] speaker_2: Można ja <<<ru?: одно>>> <<<ru?: спрошу?>>> <<<ru?: А>>> <<<ru?: есть>>> <<<ru?: падежи,>>> <<<ru?: в>>> <<<ru?: которых>>> <<<ru?: "центрум">>> <<<ru?: изменяется?>>> <<<ru?: Или>>> <<<ru?: оно>>> <<<ru?: всегда>>> <<<ru?: не>>> <<<ru?: изм->>>
[01:22:16.5] TEACHER: W  liczbie  pojedynczej  nie  zmieniamy  w  żadnym.
[01:22:20.3] speaker_2: <<<ru?: Во>>> <<<ru?: всех,>>> <<<ru?: во>>> <<<ru?: всех>>> <<<ru?: падежа,>>> <<<ru?: падежах.>>>
[01:22:23.1] TEACHER: Tak. <<<ru?: Единственное>>> <<<ru?: число>>> <<<ru?: не>>> <<<ru?: изменяется>>> <<<ru?: по>>> <<<ru?: падежам>>> <<<ru?: вообще.>>> <<<ru?: Множественное>>> - <<<ru?: да,>>> <<<ru?: единственное>>> - <<<ru?: нет.>>> Jeżeli chodzi o rodzaj żeński, no to rodzaj żeński. Przymiotnik będzie miał końcówkę "y", rzeczownik dwie: "y" albo "i". Jak tylko temat jest miękki, intuicyjnie będziemy dawali "i". Marino. Jest stara mapa. Nie mam na biurku czego?
[01:22:52.3] speaker_2: Starej  mapy.
[01:22:53.5] TEACHER: Mhm.  Duża  kobieta.  Nie  widzę.
[01:22:57.7] speaker_2: Dużej  kobiety.
[01:22:59.1] TEACHER: Tak.  Jest  jakaś  piękna  miłość.  Niestety  do  niego  nie  czuję.
[01:23:05.1] speaker_2: Pięknej  miłości.
[01:23:07.0] TEACHER: Miłości.
[01:23:08.5] speaker_2: Miłości.
[01:23:09.5] TEACHER: Mhm.  Wielka  gospodyni.  Nie  widzę  kogo?
[01:23:14.5] speaker_2: Wielkiej  gospodyni.
[01:23:16.9] TEACHER: Tak.  Takie  zostanie.  Mhm.  Dobrze.  Skoro  dopełniacz  neguje  biernik.  W  bierniku  pamiętamy  były  dwa  typy  słów.  Był  klucz  i  był  brat.  Mówimy:  mam  klucz,  ale  mam  brata.  Tak?  Ze  względu  na  to,  co  żyje  czy  nie  żyje  były  inne  końcówki.  Skoro  dopełniacz  neguje  biernik,  to  te  pojęcia  też  muszą  być.  Więc  znowu  dzielimy  męskie  słowa  na  te  nieżywotne  i  te  żywotne.  Więc  rodzaj  męski,  żywotny  i  nieżywotny.  Przymiotniki  będą  miały  te  same  końcówki,  ale  rzeczownik  dla  żywotnego  będzie  miał  albo  końcówkę  "a".  Chyba  że  słowo  w  mianowniku  kończy  się  na  "a",  to  wtedy  dajemy  żeńską  gramatykę,  tak?  Andrieju,  jeżeli  jest  jakiś  łaskawy  przyjaciel,  ale  ja  nie  mam  kogo?
[01:24:09.8] speaker_10: Miłego  przyjaciela.
[01:24:13.1] TEACHER: Łaskawy  przyjaciel.
[01:24:15.3] speaker_10: Łaska-łaskawego  przyjaciela.
[01:24:18.0] TEACHER: Mhm.  A  jeżeli  jest  miły  kot?  Nie  mam.
[01:24:22.5] speaker_10: Miłego  kota.
[01:24:24.0] TEACHER: Okej.  I  teraz  podchodzimy  do  tych  alfonsów.  Mężczyzna,  tata.  Już  się  kończą  na  "a",  więc  potrzebują  żeńskiej  gramy  typu:  jest  tęgi  mężczyzna.  Nie  widzę  kogo?  Czego?
[01:24:38.4] speaker_10: Mężczyzny.
[01:24:39.8] TEACHER: Jakiego?
[01:24:40.8] speaker_10: Tęgiego.  Tęgiego  mężczyzny.
[01:24:44.2] TEACHER: Dobrze.  Głupi  tata.  Nie  ma.
[01:24:47.7] speaker_10: Głupiego  taty.
[01:24:49.6] TEACHER: Mhm.  Super.  A  jeżeli  jest  kolega?  Niestety  nie  mam.
[01:24:57.0] speaker_10: Też  głupiego  kolegi.
[01:24:59.3] TEACHER: Kolegi.  Mhm.  Ślicznie.  Z  nieżywotnym  będzie  trochę  więcej  kłopotów,  bo  tam  tendencyjnie  słowa  będą  miały  albo  końcówkę  "a",  albo  końcówkę  "u".  Za  chwilkę  przypomnimy  sobie.  Może  sprawdzimy  naszą  intuicję.  Polina.  Jeżeli  jest  stary  klucz,  czego  ty  nie  masz?  Klucza  czy  kluczu?
[01:25:25.2] speaker_2: Starego  klucza.
[01:25:27.2] TEACHER: Mhm.  Dobrze.  A  jak  jest  malutki  laptop?  Nie  kupiłaś.
[01:25:31.7] speaker_2: Malutkiego  laptopa.
[01:25:33.7] TEACHER: Okej,  jest  październik.  Nie  lubisz.
[01:25:37.6] speaker_2: Nie  lubię  października.  Października.
[01:25:40.8] TEACHER: Paż-października.
[01:25:43.7] speaker_2: Pa-paż.  Października.
[01:25:47.4] TEACHER: Dobrze.  Drogi  samochód.  Nie  masz.
[01:25:52.1] speaker_6: Drugiego  samochu--  samochodu.  Samochodu
[01:25:57.8] TEACHER: Samochodu,  tak,  dobrze.  Smutek  nie  czujemy?
[01:26:02.4] speaker_6: Smutku.
[01:26:03.5] TEACHER: Mhm.  A  jeżeli  jest  tani  makaron,  to  ty  nie  kupujesz  do  domu?
[01:26:08.5] speaker_6: Taniego  makaronu
[01:26:09.9] TEACHER: Taniego  makaronu.  Okej.  Kiedy  "a",  kiedy  "u"?  Tendencyjnie.  Tutaj  trzeba  będzie  troszeczkę  się  zastanowić.  Zróbmy  sobie  tak.  My  sobie  popatrzymy  na  to,  kiedy  Polak  da,  da  "u",  bo  w  pozostałych  przypadkach  w  końcu  będziemy  dawali  "a".  A  więc  jeżeli  my  czegoś  nie  lubimy  i  nie  znosimy  i  to  są  dni  tygodnia,  no  to  Walerio,  jakich  my  dni  nie  lubimy?
[01:26:43.5] speaker_6: Poniedziałku,  wtorku,  czwartku,  piątku.
[01:26:47.1] TEACHER: Mhm.  Dobrze.  Ania,  jaka  jest  druga  grupa?
[01:26:55.2] speaker_2: Rzeczowniki  zbiorowe  i  subs-substancjalnie.
[01:27:04.8] TEACHER: Tak.  Zbiorowa,  zbiorowe  i  jakieś  substancje.  Więc  czego  na  przykład  można  nie  lubić?  Nie  mieć?
[01:27:12.2] speaker_2: Lasu,  dumu.
[01:27:14.7] TEACHER: Dymu
[01:27:15.6] speaker_2: Dymu,  soku,  kremu.  Popiołu,  makaronu,  ryżu,  cukru.
[01:27:26.9] TEACHER: Mhm.  Zbiorowy  to  jak  coś  składa  się  z  wielu  elementów,  ale  elementów,  ale  my  używamy  liczby  pojedynczej,  prawda?  Cukier  składa  się  z  wielu,  wielu  elementów  malutkich,  ale  używamy  liczby  pojedynczej.  Mówimy:  "Nie  lubię  tego  cukru".  Tak?  To  samo  będzie  z  ryżem  i  z  makaronem.  Ale  czy  są  jakieś  wyjątki?
[01:27:48.3] speaker_2: Chleba  i  sera.
[01:27:50.2] TEACHER: Mhm.  Dobrze.  Tak.  Dmytro.  Następna  grupa  to  jaka?
[01:27:58.3] speaker_9: Abstrakcje,  procesy,  wydarzenia.
[01:28:03.2] TEACHER: Mhm.  Abstrakcje  pamiętamy  tego,  czego  nie  dotkniemy  rączką.  Smutek,  ból,  żal.  Nie  czuję.
[01:28:10.7] speaker_9: Nie  czuję  smutku,  bólu,  żalu.
[01:28:15.5] TEACHER: Mhm.
[01:28:16.3] speaker_9: Nie  lubię  egzaminu
[01:28:18.1] TEACHER: Tak.
[01:28:18.6] speaker_9: Koncertu,  obiadu.
[01:28:20.5] TEACHER: Tak  jest.  Mhm.  Bo  obiad  też  możemy  potraktować  jako  proces,  kiedy  jemy  swój  obiad  dwadzieścia  minut  albo  trzydzieści.  Dobra.  Tatiana.  Następna  grupa  to  jaka?
[01:28:37.4] speaker_2: Rzeczowniki  odczasownikowe.
[01:28:40.3] TEACHER: Mhm.
[01:28:41.7] speaker_2: Biegu,  skoku,  zeszytu,  długopisu.
[01:28:46.6] TEACHER: Tak,  bo  tu  długo  pisać.  Dlatego  długopisu.
[01:28:51.1] speaker_2: A  zeszyt?
[01:28:52.4] TEACHER: Bo  zszywamy  ten  papier,  żeby  został  zeszyt.
[01:28:56.2] speaker_2: Mm.
[01:28:57.9] TEACHER: On  został  zszyty.  Tak?  Też  widzicie  zszywki.  To  czym,  czym  one  są  zszyte?  To  zszywki.
[01:29:04.2] speaker_2: Mhm.
[01:29:05.5] TEACHER: Mhm.  Tak.  Andrieju,  następna  grupa  to  jaka?
[01:29:10.6] speaker_9: Nazwy  pojazdów.
[01:29:12.1] TEACHER: Mhm.
[01:29:13.3] speaker_9: Roweru,  pociągu,  tramwaju,  autobu-autobusu.
[01:29:18.6] TEACHER: Ale?
[01:29:19.9] speaker_9: Ale  busa
[01:29:21.1] TEACHER: Ale  busa,  bo  bus  jest  malutki.  Traktujemy  go  troszkę  inaczej.  Tak.  I  Walerio.  Ostatnia  grupa  to  jaka?
[01:29:29.7] speaker_6: Miejsca  i  budynki.  Garażu,  sklepu,  parku,  domu,  baru  i  pubu.
[01:29:37.2] TEACHER: Tak.
[01:29:38.9] speaker_6: Pub.
[01:29:39.9] TEACHER: Ale?
[01:29:42.1] speaker_6: Ale  kiedy  kościół,  dworzec  i  szpital  tam  końcówka  "a".  Kościoła,  dworca,  szpitala.
[01:29:52.6] TEACHER: Proszę,  teraz  przeczytaj  tak,  jak  jest  napisane.
[01:29:55.4] speaker_6: Kościoła?
[01:29:56.7] TEACHER: Nie,  kochana.
[01:29:57.7] speaker_6: A.  Kościoła.
[01:30:00.3] TEACHER: Tak.
[01:30:01.0] speaker_6: Dworca
[01:30:02.1] TEACHER: Mhm.
[01:30:03.1] speaker_6: I  szpitala.
[01:30:04.7] TEACHER: Tak  jest.  Wiemy,  że  jeden  z  tych  kontekstów  właśnie  dopełniacza  to  jest  jeszcze  kierunek,  prawda?  Jak  bierzemy  sobie  czasownik  ruchu  typu  iść  i  wskazujemy,  gdzie  my  idziemy,  jaki  jest  nasz  kierunek,  no  to  dajemy  nasze  "do"  i  też  iść  do  garażu,  do  sklepu,  do  parku,  ale  iść  do  kościoła,  dworca  i  szpitala.  Jak  oswoimy  się  z  tymi  grupami,  to  pozostałe  powinniśmy  już  rozumieć,  że  będzie  "a".  W  domku  jeszcze  raz  poproszę,  żebyście  zerknęli  i  samodzielnie  poczytali,  kiedy  na  pewno  jeszcze  damy  "a".  Zobaczycie,  że  bardzo  dużo  będzie  podobieństw  z  biernikiem,  szczególnie  z  tymi  wyjątkami.  Bo  Polak  mówi:  "A  ja  tańczę  walca".  Nie  tańczę  walca.  Ja  lubię  dolara?  Lubię  dolara.  To  sobie  zerknijcie  jeszcze  raz.  Dodatkowo  przeczytajcie  w  domku.  Ale  teraz,  żeby  troszeczkę  popatrzeć,  kiedy  co  dać,  zróbmy  sobie  takie  małe--  chwileczkę.  Mieszu,  mieszu.  Moment.  Na  koniec  zrobimy  sobie  zadanko  na  podsumowanie  i  jeżeli  widzicie,  że  na  przykład  to  jest  słowo  pasuje  do  tej  kategorii,  o  której  rozmawialiśmy,  to  dajemy  "u".  Jeżeli  nie  pasuje  to  dajemy  "a",  ale  to  będzie  też  zadanko  na  mieszanie.  Chwila.  Dziś  bajzel  się  zrobił  na  tym.  O  tu.  Próbujemy  powiedzieć,  czego  nie  mamy,  czego  nie  lubimy  czy  na  przykład  nienawidzimy.  Ania,  zaczynamy  od  ciebie.
[01:31:54.4] speaker_2: Nie  idziemy  dziś  do  babci,  tylko  do
[01:32:02.3] speaker_11: Dentysta
[01:32:04.1] TEACHER: Ale  czemu  nie  zmieniasz  tego  słowa?  Dentysta  to  mianownik.
[01:32:08.2] speaker_11: A,  do  dentystu.
[01:32:12.5] TEACHER: Dlaczego?  On  się  kończy  na  A.  Dajemy  żeńską  gramatykę.
[01:32:19.7] speaker_11: Do  dentysty?
[01:32:21.3] TEACHER: Tak.
[01:32:22.8] speaker_11: Mm.
[01:32:26.4] speaker_10: Przepraszam, a <<<ru?: почему>>> do dentysta <<<ru?: тоже>>> dopełniacz, jeśli tam nie idziemy k babuszke, no idziemy k stomatologu.
[01:32:42.1] TEACHER: Nie  rozumiem  twojego  pytania.
[01:32:44.0] speaker_10: Tam <<<ru?: должен>>> być biernik.
[01:32:46.4] speaker_11: Do  to  jest  kogo?  Czego?  Nie  biernik.
[01:32:50.0] TEACHER: Przed  chwilką  o  tym  wam  powiedziałam  przecież.
[01:32:52.5] speaker_10: Ja  pojął.  Lubię  dentystę,  idzie  do  dentysty.
[01:32:58.6] TEACHER: Tak,  idę  do  dentysty.  Jak  idę  do  domu,  do  garażu,  do  szpitala  i  do  babci,  i  do  dentysty.
[01:33:07.3] speaker_10: Dziękuję.
[01:33:09.7] speaker_11: Nienawidzę  wiatra.
[01:33:15.5] TEACHER: Nie,  kochana.
[01:33:17.1] speaker_11: Nie?  Wiatru.
[01:33:19.5] TEACHER: Mhm.
[01:33:21.3] speaker_11: A,  wiatru,  deszczu,  śniegu.
[01:33:26.7] TEACHER: Mhm.
[01:33:28.4] speaker_11: Nie  mam  dziś  na  sobie.
[01:33:31.3] TEACHER: Na  sobie.
[01:33:32.2] speaker_11: Na  sobie  czerwonego  szalik.  Szaliku.  Szali.
[01:33:47.1] TEACHER: Ty  masz  słowo  szalik.  Nie  szal,  a  szalik.
[01:33:50.7] speaker_11: Szalika.
[01:33:52.2] TEACHER: Szalika.
[01:33:53.5] speaker_11: A,  szalika.
[01:33:54.7] TEACHER: Szalika.  Tak.  Mhm.  Walerio,  dla  ciebie  dalej.
[01:34:00.6] speaker_6: A  koło  sąsiadki  nie  ma  jed,  tak,  jednej  łap,  łapki.  A  bardzo  mi  go  szkoda.
[01:34:13.0] TEACHER: Go.
[01:34:13.6] speaker_6: Go  szkoda.  Nie  widzę  naszego  profesora  wychodzić  w  dom,  w  domu.
[01:34:20.6] TEACHER: Wychodząc.
[01:34:21.9] speaker_6: Wychodząc  z  domu  nie  wziąłem.
[01:34:27.6] TEACHER: Nie  wziąłem.
[01:34:29.1] speaker_6: Nie  wziąłem  portfelu  i  parasola.
[01:34:34.3] TEACHER: Portfel  i  parasol  jest  jedna  grupa.  Tam,  gdzie  było  um,  my  o  niej  nie  rozmawialiśmy.
[01:34:42.2] speaker_6: Nie  wziąłem  portfela  i  parasola.
[01:34:47.7] TEACHER: Mhm.  Jak  poczytacie  sobie  tę  grupę,  to  portfel  i  parasol  doczepimy  do  garderoby,  do  ubrań.  Tak,  to  będzie  w  A.  Dobra.  Tatiano,  następny  poproszę.
[01:35:04.2] speaker_11: Po  świętach  w  domu  nie  ma  żadnego,  tak,  czystego  widelca  i  czystego  talerza.
[01:35:18.9] TEACHER: Tak,  bo  to  jest  ta  sama  grupa.  Widelec  i  talerz.
[01:35:23.7] speaker_11: Ja stanowiłam, <<<ru?: потому>>> <<<ru?: что>>> <<<ru?: я>>> <<<ru?: род>>> <<<ru?: думала>>> <<<ru?: какой>>> talerz.
[01:35:28.8] TEACHER: Talerz  to  rodzaj  męski.
[01:35:31.1] speaker_11: Ale  z  ciebie  uczeń.  Nie  masz  ani  zeszytu,  ani  długopisu.  Dramat.
[01:35:40.4] TEACHER: Dramat?
[01:35:41.3] speaker_11: Dramat.  Nie  chcę  świężego,  nie,  świeżego  mleka  i  tego  samo,  samochodu.
[01:35:56.4] TEACHER: Du,  tak,  bo  to  pojazd.  Super.  Tak,  Marino  dalej  poproszę.
[01:36:04.8] speaker_6: Nie  mam  drogiego  forda  i  rowera.
[01:36:15.6] TEACHER: Ale  rower  to  jest  nazwa  pojazdu.  To  jest  typ  pojazdu,  jak  samochodu.
[01:36:23.7] speaker_6: Roweru.
[01:36:24.6] TEACHER: Mhm.
[01:36:27.6] speaker_6: Nie  idę  do,  nie  idę  dzisiaj  do  szkoły  i  przedszkola.  Nie.
[01:36:35.4] TEACHER: Super.  Tak.  I  przedszkola.
[01:36:40.1] speaker_6: Nie  jem  ogórka  na  śniadanie  i  kawy  też  nie  piję.
[01:36:48.5] TEACHER: Dobrze.  Super.  Tak,  Andrei  dalej  ty.
[01:36:54.8] speaker_10: Nie  lubię  jabłka,  banana  i  soku  pomarańczowego.
[01:37:06.1] TEACHER: Pomarańczowego.
[01:37:08.0] speaker_10: Pomarańcz,  pomarańczowego.
[01:37:10.7] TEACHER: Tak.
[01:37:11.9] speaker_10: Nie  mam  dobrego  ołówka  i  kolor,  kolorowego  ptaka.  Co  jest  ptak?
[01:37:24.0] TEACHER: Tak.  Śpiewa.  Taki  mały,  ptaszyna  to  jest  ptak.
[01:37:31.3] speaker_10: A  to,  to  jest  okej.
[01:37:35.9] TEACHER: Taki  bocian  na  przykład  to  ptak.
[01:37:39.0] speaker_10: Mhm.  Nie  pije  soku.
[01:37:42.9] TEACHER: Nie  pije.
[01:37:43.4] speaker_10: Nie  pije  soku  pomidorowego  i  kefiru.
[01:37:47.1] TEACHER: Dobrze.  Tak.  Malino  ciebie  jeszcze  poproszę.
[01:37:57.2] speaker_0: Nie  kupiłam  dla  dziadka  gazety  i  ciemnego  piwa.
[01:38:03.4] TEACHER: Mhm.
[01:38:07.2] speaker_0: W  Rossmannie  już  nie  ma  tego  kremu,  który  chciałam  kupić.  Od  poniedziałku  do  piątku  jestem  cały  czas  w  pracy.
[01:38:24.4] TEACHER: Super.
[01:38:25.2] speaker_9: A  czemu  który,  a  nie  którego?
[01:38:31.5] TEACHER: Można  od  razu  mi  dać  kontekst,  z  którego  przykładu?  Bo  nie  rozumiem.
[01:38:35.7] speaker_9: W  Rossmannie  już  nie  ma  tego  kremu,  który.
[01:38:41.0] TEACHER: Który  chciałem  kupić,  bo  kupić  co?
[01:38:44.3] speaker_9: Mhm.
[01:38:45.7] TEACHER: W  drugiej  części  jest  wymagany  biernik.
[01:38:50.4] speaker_9: Okej.
[01:38:52.2] TEACHER: Tak.  I  Dmytro  jeszcze  dla  ciebie.
[01:38:56.1] speaker_9: Nie  lubię  arogan,  aroganckiego  sąsiada  i  głupiej  sąsiadki.  Nie  mam  dziś  humoru,  więc  nie  idę  do  restauracji.
[01:39:19.4] TEACHER: Dobrze.  Okej.
[01:39:21.6] speaker_9: Od  poniedziałku  do  piątku  jestem  cały  czas  w  pracy.
[01:39:26.1] TEACHER: Dobra.  Dobrze  więc  w  domku  kochani,  przypominamy  sobie  troszkę  dopełniacza  i  będzie  zadanie  numer  pięć.  Jak  mamy  pytania  to  je  zadajemy.  Pamiętamy  tylko  jeszcze,  żeby  jeszcze  raz  w  domku  popatrzeć  na  te  dwie  grupy.  Kiedy  "u",  a  kiedy  "a".  Jak  pytanie  są  zadajemy.
[01:39:52.2] speaker_0: Nie  mamy.
[01:39:54.9] TEACHER: Dobra,  to  na  dzisiaj  sobie  skończymy.  We  wtorek  będziemy  kontynuować  negację,  ale  już  w  liczbie  mnogiej  i  zahaczymy  jeszcze  jeden  kontekst,  bo  to  negacja  nie  lubię  i  nie  mam  to  nie  jest  jedyny  kontekst,  kiedy  użyjemy  dopełniacza.  Na  dzisiaj  dziękuję  serdecznie.  Życzę  też  miłego  tygodnia,  fajnego,  pięknego  weekendu.  Do  zobaczenia  we  wtorek.
[01:40:22.7] speaker_0: Do  zobaczenia.
[01:40:24.7] speaker_9: Dziękuję.
[01:40:25.2] TEACHER: Dziękuję.  Pa  pa.
